Pozycjonowanie SEO Google Ads Tworzenie stron Content Marketing Audyt i consulting Realizacje Cennik Blog O nas Kontakt Bezpłatna wycena
Strona główna / Blog / CEO Google jest gotowy na to, że tryb AI zastąpi klasyczne wyszukiwanie

CEO Google jest gotowy na to, że tryb AI zastąpi klasyczne wyszukiwanie

W niedawnym wywiadzie dla podcastu Hard Fork organizowanego przez New York Times, CEO Google Sundar Pichai odniósł się do przyszłości wyszukiwarki i rosnącej...

CEO Google jest gotowy na to, że tryb AI zastąpi klasyczne wyszukiwanie

Najważniejsze wnioski w pigułce

Stanowisko Google wobec AI Mode:

  • Sundar Pichai potwierdził, że źródła i linki pozostaną częścią odpowiedzi AI
  • Przejście z klasycznego wyszukiwania do AI Mode będzie procesem stopniowym, nie rewolucją
  • Google udostępnia tryb AI coraz szerszej grupie użytkowników, czyniąc dostęp do niego bardziej płynnym

Metryki i reakcje użytkowników:

  • Wewnętrzne dane Google pokazują pozytywną reakcję użytkowników na AI Mode
  • Długoterminowe metryki produktu potwierdzają skuteczność zmian
  • Pomimo publicznego sceptycyzmu wobec AI, Google utrzymuje, że użytkownicy są zadowoleni

Konsekwencje dla wydawców i modelu biznesowego:

  • Widoczność w AI Mode nie równa się ruchowi z rekomendacji — pojawia się zjawisko „Google Zero"
  • Google planuje przyszłość opartą na połączeniu modeli subskrypcyjnych i reklamowych
  • Wydawcy muszą przygotować się na świat, w którym ruch z Google może spadać do zera

Google zapewnia: linki i źródła nie znikną z wyszukiwarki

W niedawnym wywiadzie dla podcastu Hard Fork organizowanego przez New York Times, CEO Google Sundar Pichai odniósł się do przyszłości wyszukiwarki i rosnącej roli sztucznej inteligencji. Potwierdził, że linki i źródła zawsze będą elementem odpowiedzi generowanych przez AI, a przejście od klasycznego wyszukiwania do AI Mode będzie procesem ewolucyjnym, nie rewolucją.

Gdy zapytano go, czy Google planuje całkowicie porzucić interfejs klasycznego wyszukiwania z „dziesięcioma niebieskimi linkami", Pichai odpowiedział: „Uważam, że ważne jest, aby prowadzić użytkowników przez tę podróż oraz upewniać się, że produkt spełnia ich oczekiwania". Dodał, że Google nie miało trybu AI rok temu, ale obecnie wielu użytkowników z niego korzysta, a firma uczyniła dostęp do niego bardziej płynnym niż wcześniej.

Według Pichaia, ludzie nadal chcą łączyć się z tym, co jest dostępne w sieci, dlatego źródła i linki pozostaną częścią ekosystemu wyszukiwania. Jednak ta deklaracja budzi pytania o rzeczywisty wpływ AI Mode na wydawców i ruch organiczny.

Widoczność w AI Mode a realna wartość dla wydawców

Kluczowy problem polega na tym, że widoczność nie jest tym samym co ruch z rekomendacji. Gdy AI Mode Google oferuje widoczność poprzez wymienienie źródeł, jednocześnie znacząco ogranicza liczbę kliknięć, które trafiają do właścicieli witryn.

To bezpośrednio wiąże się z koncepcją „Google Zero" — strategią dużych marek zakładającą, że ruch z rekomendacji Google spadnie do zera. W obliczu tej rzeczywistości, firmy muszą budować strategie promocji i monetyzacji zakładając, że organiczny ruch z Google może w przyszłości przestać być znaczącym źródłem odwiedzin.

Google zachowuje pozory atrybucji (pokazuje źródła), ale jednocześnie zmniejsza ekonomiczną wartość kliknięć. Dla wydawców oznacza to fundamentalną zmianę modelu biznesowego — od zależności od ruchu organicznego do budowania własnych kanałów dotarcia i angażowania odbiorców.

Wewnętrzne metryki kontra publiczny sentyment

Pichai wielokrotnie podkreślał, że wewnętrzne dane Google pokazują pozytywną reakcję użytkowników na AI Mode. „Widzimy to w długoterminowych metrykach produktu w tak wyraźny sposób" — twierdził CEO. Jednak ta narracja stoi w sprzeczności z rosnącym publicznym sceptycyzmem wobec sztucznej inteligencji.

Prowadzący wywiad zwrócili uwagę na fakt, że absolwenci uczelni w całych Stanach Zjednoczonych gwizdali na samą wzmiankę o AI podczas ceremonii rozdania dyplomów. Pojawiają się także coraz głośniejsze obawy o zużycie energii przez centra danych, rekordowe ilości wody wykorzystywanej do chłodzenia serwerów oraz negatywny wpływ na środowisko i koszty energii, które przekładają się na ceny wszystkich produktów i usług.

Pomimo tego publicznego sprzeciwu, Pichai konsekwentnie utrzymuje, że użytkownicy są zadowoleni z AI Mode. Ta rozbieżność między oficjalnym stanowiskiem Google a nastrojami społecznymi może wskazywać na rozdźwięk między tym, co firma mierzy w swoich metrykach, a szerszym kontekstem społecznym i środowiskowym wdrażania AI na masową skalę.

Przyszłość monetyzacji: subskrypcje i reklamy

Jeden z prowadzących wywiad przyznał, że od roku nie korzysta z tradycyjnego wyszukiwania Google, polegając wyłącznie na zapytaniach AI. Zapytał Pichaia, czy taki użytkownik jest dla Google pożądany, czy raczej stanowi zagrożenie dla tradycyjnego modelu biznesowego opartego na reklamach w wynikach wyszukiwania.

Odpowiedź CEO była zaskakująca i odkrywcza: „Uważam, że będziemy w stanie, w trybie AI, w systemach agentowych… robić dla użytkowników znacznie więcej niż byliśmy w stanie zrobić 10 lat temu. Myślę, że wartość ekonomiczna jest zawsze funkcją całkowitej wartości, którą dostarczasz użytkownikom. Czuję się komfortowo z połączeniem subskrypcji i reklam — odpowiednie modele będą nadal istnieć".

To prawdopodobnie pierwsza tak wyraźna deklaracja przedstawiciela Google o planowanym połączeniu modeli subskrypcyjnych i reklamowych jako sposobu monetyzacji AI. Dla branży to sygnał, że tradycyjny model biznesowy wyszukiwarki przechodzi fundamentalną transformację.

Pichai porównał rewolucję AI do wprowadzenia arkuszy kalkulacyjnych, które zrewolucjonizowały analizę finansową, twierdząc, że AI uczyni kodowanie łatwiejszym, a lekarzom pozwoli spędzać więcej czasu z pacjentami. Jednak te analogie omijają fundamentalny problem: szkody dla ekosystemu webowego, które przynosi widoczność bez generowania ruchu.

Podsumowanie

CEO Google wyraźnie sygnalizuje, że firma jest gotowa na przyszłość, w której AI Mode stopniowo zastępuje klasyczne wyszukiwanie, a model biznesowy ewoluuje w kierunku połączenia subskrypcji i reklam. Dla wydawców i specjalistów SEO oznacza to konieczność przygotowania strategii na erę „Google Zero", gdzie widoczność nie przekłada się automatycznie na wartościowy ruch organiczny.


Źródło: Search Engine Journal, 4 czerwca 2026

Michał Wiercimok

Michał Wiercimok

CEO & Founder

Założyciel top.position. W branży SEO i marketingu internetowym od 2003 roku. Certyfikowany Partner Google. Specjalizuje się w strategii SEO, Google Ads i rozwoju biznesu online.

Potrzebujesz pomocy z SEO lub Google Ads?

Bezpłatna konsultacja — opowiedz o swoim projekcie. Odpowiedź w 24h.

Umów bezpłatną konsultację →
20+ lat doświadczenia 94% retencja Katowice, Polska