Najważniejsze wnioski w pigułce
Co się zmieniło technicznie
- ChatGPT porzucił format JSON w wywołaniach wyszukiwania na rzecz własnego, kompaktowego języka zapytań — każda linia to jedno wyszukiwanie, a pola oddzielane są pionową kreską.
- Zniknęło pole
search_queries, które dotąd odzwierciedlało tzw. fan-out (rozgałęzienie zapytań) i było analizowane przez zewnętrzne narzędzia. - Każdy blok zapytań kończy się dyrektywą
length|long,length|mediumlublength|short— instrukcją, ile tekstu pobrać z każdego wyniku.
Okno świeżości treści
- Trzecie pole w zapytaniu to prawdopodobnie okno świeżości liczone w dniach, dopasowane do tempa dezaktualizacji odpowiedzi.
- Kurs akcji: 2 dni. Wyniki sportowe: 7 dni. Badanie produktów komercyjnych: 30 dni. Prognozy wynikowe spółek: 90 dni. Dyskusje na Reddicie: 365 dni.
- Każde zapytanie o markę w kontekście komercyjnym otrzymało okno 30-dniowe.
Wertykały wyszukiwania
fast— klasyczne wyszukiwanie w sieci, następca dawnego fan-outu.product— wyszukiwanie w katalogu produktów, uruchamiane wyłącznie dla towarów fizycznych.business— wyszukiwanie miejsc z parametrem lokalizacji, weryfikowane potem osobnymi zapytaniami sieciowymi.image— wyszukiwanie grafiki, uruchamiane równolegle z wyszukiwaniem miejsc.genui_run— wywołanie widżetu z argumentami w formacie JSON, bez zwracania stron do zacytowania.
Ryzyka i szanse
- Slot domeny wypełniany jest z pamięci modelu — przy rebrandingu lub migracji ChatGPT może odpytać nieistniejącą witrynę i zmarnować jedno z czterech wyszukiwań.
- Część zapytań przechodzi na powierzchnie, w których nie ma czego wygrać: wykres giełdowy ani terminarz meczów nie zawierają linku do żadnej strony.
Wywołanie narzędzia to teraz język, który da się przeczytać
Jeszcze niedawno, gdy ChatGPT przeszukiwał sieć, wywołanie narzędzia miało postać obiektu JSON z jednym polem zapytania. Kilka dni później to samo pytanie zadane na tym samym koncie wygenerowało coś zupełnie innego — blok linii, w którym każdy wiersz to osobne wyszukiwanie, a pola rozdziela pionowa kreska. Struktura jest przewidywalna: typ wywołania, zapytanie, liczba, a czasem domena. To nie kosmetyczna zmiana zapisu, lecz nowy zestaw parametrów, których stary format nie miał gdzie pomieścić.
Zapytania w tych liniach nadal wyglądają jak dawne fan-outy: nazwy marek wpisane przez sam model, rok, słowo określające intencję w rodzaju „pricing”. Nowe są dwa ostatnie pola i to one niosą najwięcej informacji dla marketera. Liczba definiuje ramę czasową, domena wskazuje konkretną witrynę do odpytania.
Praktyczny wniosek jest prosty: zadaj ChatGPT pytania, które zadają Twoi klienci, i sprawdź, jakie marki model wypisuje sam z siebie. To jest realny zbiór konkurencyjny, który system już trzyma w pamięci dla Twojej kategorii — a domeny w slotach to strony, które zamierza odwiedzić.
Okno świeżości: 30 dni na stronach, które sprzedają
Trzecie pole zmienia się w zależności od charakteru pytania i układa się w bardzo czytelny wzorzec. Zapytanie o kurs akcji dostaje 2, wyniki piłkarskiej kolejki 7, porównanie oprogramowania i cenniki 30, prognozy wynikowe spółki 90, a wątki na Reddicie aż 365. Nie ma oficjalnej specyfikacji tego parametru, ale interpretacja narzuca się sama — to liczba dni wstecz, w których treść uznawana jest za wystarczająco aktualną.
Konsekwencja dla e-commerce i SaaS jest bardzo konkretna. Jeśli założenie o dniach jest trafne, strona cennika lub porównania, która nie zmieniła się od miesiąca, konkuruje spoza domyślnego okna dokładnie na tych zapytaniach, na których marki są ze sobą zestawiane. Nie chodzi o kosmetyczne podbicie daty w stopce, lecz o realne zmiany w treści i widoczną datę aktualizacji.
Praktyka jest więc jasna: strony odpowiadające na pytania zakupowe warto odświeżać w cyklu krótszym niż 30 dni. Ta sama zasada dotyczy kluczowych podstron ofertowych i treści, które budują Twoją widoczność w odpowiedziach modelu.
Wertykały: Twój typ treści decyduje, które wyszukiwanie się uruchomi
Wywołanie product to zapytanie do katalogu, nie do sieci. W testach pojawiało się przy robotach sprzątających i materacach, a nie wystąpiło ani razu przy pytaniach o oprogramowanie. Linia zawiera wyłącznie nazwy produktów rozdzielone średnikami — nic więcej. Dla sprzedawców towarów fizycznych oznacza to, że obecność w katalogu jest osobną grą, niezależną od tego, co robi Twój blog.
Sprawdzenie jest banalnie proste. Zapytaj ChatGPT o rekomendację w swojej kategorii i zobacz, czy Twoje produkty wracają z kartami, ofertami i nazwami sprzedawców. Karta oznacza, że katalog Cię zna. Sama wzmianka tekstowa bez karty oznacza, że grasz wyłącznie treścią — i żadna praca nad stroną tego nie zmieni.
Wywołanie business obsługuje wyszukiwanie miejsc i przyjmuje lokalizację. W teście z kawiarniami uruchomiło się trzykrotnie: pierwsze wywołanie wysyłało frazy wyszukiwania, drugie — nazwy konkretnych lokali zwróconych przez pierwsze, po czym model weryfikował każdą z nich osobnym zapytaniem sieciowym. To lokalna wersja mechaniki krótkiej listy: model najpierw wybiera podmioty, potem sprawdza je w sieci. Jeśli prowadzisz biznes lokalny, jednostką optymalizacji jest Twój podmiot w danych o miejscach, a nie strona WWW. Gdy Twoja nazwa nie pojawia się w drugim wywołaniu, problem leży w danych map i witryna go nie naprawi.
Pozostałe dwa typy uzupełniają obraz. image to wyszukiwanie grafiki, uruchamiane obok wyszukiwania miejsc. genui_run wywołuje widżet z argumentami w JSON — terminarz ligi albo wykres notowań — czyli funkcję, a nie wyszukiwanie. Warto też odnotować, że pole domeny może przyjąć listę: w jednym z zapytań o wiadomości pojawiły się dwa serwisy naraz, rozdzielone średnikiem.
Slot domeny, czyli pamięć modelu jako punkt awarii
Do niedawna, gdy ChatGPT chciał przeszukać jedną konkretną witrynę, wpisywał operator site: przed zapytaniem — dokładnie tak, jak robi to każdy specjalista SEO. Nowy format ma na to osobne pole. Ostatnia pozycja w linii to adres witryny, a wyszukiwanie ogranicza się wyłącznie do niej. Odpytanie strony firmy, którą model przed chwilą wymienił, stało się standardową opcją każdego zapytania — a slot wypełnia sam model, na podstawie domeny, którą kojarzy z marką.
Tu pojawia się realne ryzyko. Pamięć modelu bywa nieaktualna, więc przy rebrandingu, migracji lub domenie krajowej wywołanie trafia w nieistniejący adres. W jednym z zaobserwowanych przypadków model odpytał domenę, której marka w ogóle nie prowadzi — zapytanie zwróciło zero stron. Markę uratowało szerokie wyszukiwanie, które znalazło właściwy adres, dzięki czemu poprawna strona cennika została zacytowana, a nazwa firmy pojawiła się w odpowiedzi sześciokrotnie.
Cena była jednak realna: jedno z czterech wyszukiwań przepadło. To nie jest mechanizm, na którym warto budować strategię. Warto natomiast sprawdzać we własnych obserwacjach, czy domena w slocie to faktycznie adres, który prowadzisz, i konsekwentnie pilnować spójności sygnałów po migracji.
Widżety: zapytania, w których nie ma czego wygrać
Linie genui_run nie zwracają stron, tylko interfejs. W odpowiedzi finansowej wykres giełdowy pojawił się jako komponent hostowany na infrastrukturze OpenAI, zasilony przygotowanym wcześniej zestawem danych. W odpowiedzi o kawiarnie model wygenerował w treści dyrektywę mapy z pinezkami podpiętymi do lokali zwróconych przez wyszukiwanie miejsc. Dla sportu, giełdy i miejsc — a prawdopodobnie także dla kolejnych kategorii — część odpowiedzi renderuje sam OpenAI.
Konsekwencja jest bezlitosna dla klasycznego myślenia o cytowaniach. W wykresie notowań nie ma linku do zdobycia. Terminarz ligowy nie cytuje żadnej strony z rozkładem meczów. Całe klasy zapytań przenoszą się na powierzchnie, na których gra o cytowanie — ta, którą mierzy każde narzędzie do monitoringu widoczności w AI — po prostu nie istnieje.
Nie da się dziś podać taktyki wygrywania wewnątrz widżetu, bo nie ma tam nic do wygrania. Da się natomiast zrobić coś równie wartościowego: sprawdzić, które z Twoich zapytań przekroczyły tę granicę, i przestać liczyć na nich potencjał cytowań. To ta sama decyzja, którą podejmujemy, rezygnując z frazy, której wyniki wyszukiwania zajmuje AI Overview i ściana dodatkowych funkcji. Jeśli Twój ruch zależy od bycia stroną odpowiadającą na pytanie „o której gra mecz”, Twoim konkurentem jest teraz widżet.
Podsumowanie
Zmiana formatu wywołań w ChatGPT to nie techniczna ciekawostka, lecz mapa tego, jak model faktycznie dobiera źródła — z jawnym oknem świeżości, wyborem wertykału i konkretną domeną do odpytania. Dla marek oznacza to trzy priorytety: aktualizować strony sprzedażowe w cyklu krótszym niż miesiąc, zadbać o obecność w danych katalogowych i mapowych, a także realistycznie ocenić, które zapytania przeszły już do świata widżetów bez cytowań.
Źródło: Suganthan Mohanadasan, „ChatGPT Rebuilt Its Search Tool. I Read the New Language It Speaks.” — suganthan.com

