Najważniejsze wnioski w pigułce
Wizja Google
- Sundar Pichai zapowiada, że w niedalekiej przyszłości Gemini będzie działać jako „jedno okno” łączące rozmowę z AI i wykonywanie zadań.
- Search, AI Overviews i Gemini nie mają zostać formalnie scalone w jeden produkt. Rolę spoiwa przejmie warstwa agentów AI.
- Agenci działają w chmurze całą dobę, znają kontekst użytkownika i potrafią kontynuować zadanie rozpoczęte w innym miejscu.
Dane i technologia
- Według danych Google udział zapytań o charakterze agentowym w Gemini systematycznie rośnie.
- Wersje biznesowa i konsumencka korzystają z tego samego modelu, środowiska i infrastruktury uruchomieniowej. Różni je tylko kontekst.
- Każde zadanie agenta jest wykonywane w osobnej mikromaszynie wirtualnej z monitoringiem w czasie rzeczywistym.
- Funkcje agentowe trafiły na razie głównie do użytkowników planów Ultra i Pro. W ciągu kilku miesięcy mają być dostępne szerzej.
Co to oznacza dla firm
- Pichai mówi wprost, że Google rozwija te możliwości w wyszukiwarce „w dość głęboki sposób”.
- Otwarte pozostaje pytanie, ile ruchu z wyszukiwarki będzie trafiać na strony od ludzi, a ile od agentów AI.
Wyścig osobistych agentów i odpowiedź Google
W rozmowie z Alexem Heathem Sundar Pichai odniósł się do rosnącej konkurencji na rynku osobistych agentów AI. Heath przywołał Muse, konkurencyjne rozwiązanie, o którym pisaliśmy przy okazji premiery Muse Spark 1.3 od Meta . Przypomniał też Spark, zaprezentowany na Google I/O. To osobisty agent działający w chmurze, ściśle zintegrowany z wyszukiwarką. Spark korzysta z agentów informacyjnych w Search do prowadzenia researchu w sieci, a przy okazji łączy wyszukiwarkę z przeglądarką Chrome.
Pichai nazwał ten obszar jednym z kluczowych priorytetów firmy. Celem Gemini ma być asystent „osobisty, proaktywny i potężny”. CEO Google podkreślił, że rozwiązania dla biznesu i dla konsumentów opierają się na tym samym modelu, tym samym środowisku i tej samej infrastrukturze uruchomieniowej. Różnica dotyczy wyłącznie kontekstu: inny jest w firmie, a inny w życiu prywatnym użytkownika.
Ciekawym szczegółem jest sposób wykonywania zadań. Dla każdego z nich Google uruchamia osobną mikromaszynę wirtualną, która działa bezpiecznie 24/7 pod stałym monitoringiem. Firmy dostają dzięki temu nadzór, kontrolę i możliwość audytu pracy agentów, a te same standardy mają trafić do użytkowników indywidualnych. Pichai przypomniał, że w Gemini dostępne są już zarówno czat, jak i zadania, i podsumował: „Nasza wizja na niedaleką przyszłość to jedno okno”.
Użytkownicy sami przechodzą od pytań do zadań
Najważniejsza dla branży SEO część wypowiedzi dotyczy zachowań użytkowników. Pichai powołał się na dane z Gemini. Po sklasyfikowaniu zapytań widać, że udział tych o charakterze agentowym, czyli takich, w których użytkownik oczekuje wykonania zadania, a nie tylko odpowiedzi, stale rośnie. Według niego to trend napędzany przez samych użytkowników, a nie wymuszony przez Google.
Firma udostępniła funkcje agentowe głównie subskrybentom planów Ultra i Pro, ale w najbliższych miesiącach mają one trafić do szerszego grona. Pichai wspomniał, że nowsze modele Argon przynoszą skokową poprawę możliwości. Z Gemini będzie można rozmawiać nie tylko w aplikacji, ale też w innych kontekstach, na przykład telefonicznie.
Najmocniej wybrzmiewa deklaracja, że Google zajmuje się tym tematem od strony wyszukiwarki i robi to „w dość głęboki sposób”. Trudno to odczytać inaczej niż jako zapowiedź ścisłej integracji Search z osobistym asystentem. To spójne z tym, co Pichai mówił już wcześniej o przyszłości wyszukiwarki Google i o roli Search jako menedżera agentów .
Warstwa agentów zamiast fuzji produktów
Około 42. minuty rozmowy padło pytanie, czy Search, AI Overviews i Gemini kiedyś się połączą. Heath zwrócił uwagę, że Google ma dziś dwa ogromne produkty AI, Gemini z miliardem użytkowników i wyszukiwarkę z miliardami, a ich funkcje coraz częściej się pokrywają. Odpowiedź Pichaia nie dotyczyła jednak scalania produktów, tylko innego podejścia do problemu.
Według CEO Google to agenci zapewnią spójne doświadczenie we wszystkich produktach. Zamiast zastanawiać się, jak połączyć poszczególne usługi, firma pozwoli, by zrobiła to warstwa agentowa. Agenci działają w chmurze całą dobę i znają kontekst użytkownika. Można więc zacząć zadanie w jednym miejscu, przejść do innego, a agent przejmie je bez utraty informacji.
Dla użytkownika oznacza to wygodę, a dla właścicieli stron zasadniczą zmianę. Interfejs, w którym człowiek przegląda listę wyników i sam wybiera, w co kliknąć, przestaje być oczywistym punktem styku z marką. Coraz częściej to agent zdecyduje, z jakich źródeł skorzystać i które z nich pokazać.
Co to oznacza dla SEO i ruchu na stronach
Autor źródłowego tekstu stawia pytanie, które zadaje sobie dziś cała branża. Czy w świecie warstwy agentowej zostanie miejsce na ruch referencyjny od ludzi, czy proporcje przesuną się w stronę agentów AI? Nie znamy jeszcze odpowiedzi. Kierunek jest jednak na tyle wyraźny, że czekanie na pełny obraz byłoby błędem.
Z naszej perspektywy kluczowe jest, by strona była czytelna nie tylko dla ludzi, ale też dla agentów, którzy wykonują zadania w imieniu użytkowników. Oznacza to dopracowane fundamenty techniczne. Szczegółowo opisujemy je w tekście o tym, jak agentic web zmienia technical SEO . Równie ważne są uporządkowane dane strukturalne, bo nasz test schema markup w ChatGPT, Claude i Gemini pokazał, że modele różnie z nich korzystają.
Drugim filarem jest treść, która odpowiada na konkretne zadania użytkownika, a nie tylko na ogólne pytania. Agent szukający najlepszej oferty, terminu czy specyfikacji produktu wybierze źródło, które podaje te informacje jasno i wiarygodnie. Praktyczne kroki zebraliśmy w przewodniku po agentic engine optimization . Jeśli potrzebujesz wsparcia w budowaniu takich materiałów, pomożemy w ramach usługi content marketingu .
Warto też zadbać o pomiar. Wizyty i konwersje generowane przez narzędzia AI często trafiają do analityki jako ruch bezpośredni lub nieprzypisany. Bez ich poprawnego oznaczenia trudno ocenić, jak zmiana zachowań użytkowników wpływa na biznes. Od tego zaczyna się sensowna strategia na agentic search .
Podsumowanie
Sundar Pichai nie zapowiada fuzji wyszukiwarki z Gemini, tylko coś bardziej dalekosiężnego: warstwę agentów, która obejmie wszystkie produkty Google i będzie działać w imieniu użytkownika. Rosnący udział zapytań agentowych pokazuje, że ta zmiana już trwa. Firmy, które teraz przygotują swoje strony na odbiorcę w postaci agenta AI, zyskają przewagę, zanim nowe funkcje trafią do szerokiego grona użytkowników.
Źródło: Roger Montti, „Google CEO Sundar Pichai Views Search Absorbed Into Agentic Layer”, Search Engine Journal - https://www.searchenginejournal.com/google-ceo-sundar-pichai-views-search-absorbed-into-agentic-layer/593923/ (otwiera się w nowej karcie)

